Nowe (mniej znane) oblicza bezsenności

Ciekawostki
przyczynysnu-szelazo

O tym, że do bezsenności (czyli np. problemów z zasypianiem czy wczesnym wybudzaniem się) przyczynia się wiele aspektów związanych z rozwojem cywilizacji i technologii wiadomo nie od dziś. W ostatnich latach pojawiły się jednak nowe, do tej pory mniej znane powody, które także mogą przyczynić się do rozwoju zaburzeń snu. Czy mogą one doprowadzić do sytuacji, w której bezsenność stanie się prawdziwą plagą wśród społeczeństw krajów rozwiniętych? Wielu naukowców i lekarzy alarmuje: jest to obecnie więcej niż bardzo prawdopodobne.

Lista przyczyn bezsenności jest bardzo długa. Nieregularny tryb życia, praca zmianowa, niewłaściwa dieta, pośpiech, długotrwały stres, przeciążenie fizyczne i umysłowe, brak zachowania równowagi między pracą, a życiem prywatnym, ciągły pęd, niestosowanie się do zasad tzw. higieny snu… Okazuje się, że wymienione przyczyny to tylko wierzchołek gigantycznej góry lodowej. Do listy tej coraz częściej dołączają również choroby przewlekłe. Jak jednoznacznie wskazują badania istnieje bardzo wyraźne powiązanie pomiędzy różnymi rodzajami bezsenności, a np. nadciśnieniem tętniczym, depresją, chorobami tarczycy czy astmą oskrzelową.

Do bezsenności przyczynia się również bardzo powszechna zgaga. Może być ona wynikiem albo niewłaściwej diety (a szczególnie spożywania ciężkostrawnych posiłków na krótko przed pójściem spać), albo choroby przewlekłej (np. choroby wrzodowej lub choroby refluksowej). Zgaga występuje często w nocy, ponieważ w trakcie snu zmianie ulega pozycja naszego ciała, przez co sok żołądkowy łatwiej dostaje się do przełyku, a nawet do górnych dróg oddechowych, co z kolei może prowadzić do kaszlu, podrażnienia gardła i częstych wybudzeń w środku nocy.

Za nową przyczynę bezsenności uznawana jest obecnie… aktywność fizyczna, ale oczywiście wyłącznie taka, która występuje chwilę przed snem. Z pewnością coraz częstsza dostępność siłowni całodobowych oraz moda na pokonywanie długim dystansów rowerem „wieczorową” lub nawet „nocą” z pewnością nie sprzyja szybkiemu zaśnięciu. Jest to uwarunkowane przede wszystkim dużą ilością neuroprzekaźników, jakie wydzielają się podczas wzmożonej aktywności fizycznej. Jeśli więc chcemy pobiegać, biegajmy, zadbamy wówczas o serce i naszą sylwetkę, ale róbmy to popołudniu, wczesnym wieczorem lub rano, przed pójściem do pracy.

Sprzymierzeńcem snu nie są również najnowsze technologie. Mowa tutaj przede wszystkim o smartfonach, tabletach, laptopach włączonych i użytkowanych często do długich godzin wieczornych. Okazuje się, że niebieskie światło emitowane przez tego typu urządzenia najsilniej hamuje uwalnianie melatoniny, natomiast dla naszego ośrodkowego układu nerwowego jest sygnałem początku dnia. Z kolei zachód słońca ma barwę żółto-czerwoną i dlatego takiego ciepłego łagodnego światła należy używać wieczorem. Co więcej, światło takie powinno padać zawsze zza głowy.

Kolejnym, nieco już bardziej intuicyjnym sojusznikiem bezsenności są leki oraz substancje aktywne, na jakie eksponujemy nasz organizm. O tym, że narkotyki i dopalacze, poprzez silny wpływ na wydzielanie adrenaliny i serotoniny mogą przyczynić się do ogromnych problemów ze snem wie już niemal każdy, ale równie wiele niekorzystnych zmian zawdzięczamy także lekom. W grupie tej znajdują się np. niektóre leki na nadciśnienie, niektóre substancje czynne stosowane w terapii nieżytu nosa, sterydy, leki antykoncepcyjne, a także cała masa preparatów ziołowych np. te oparte o Yerba Mate.

Powrót 06.12.2018 13:07